Ieoh Ming Pei

Ieoh Ming Pei

Przez przyjaciół zwany po prostu IM (aj em). Poznałem go na Sycylii. Zostałem zatrudniony przez Domitillę Alessi właścicielkę wydawnictwa Novecento, w celu zrobienia dokumentacji fotograficznej z wręczenia nagrody Rosa d’Oro – przyznawanej właśnie przez to wydawnictwo. Laureatem był I.M. Pei. Moimi poprzednikami na tym samym „stanowisku” byli m.in. Frank Horvat i J.L.Sieff – sami rozumiecie , że ten fakt był dla mnie nie lada stresem. Jeszcze kilka lat wcześniej pracowałem w Luwrze restaurując galerię rzeźb (dokładnie 6 z nich) zwanych „Wielcy Ludzie” (powstały za Ludwika XVI). Są usytuowane wokół piramidy w Luwrze autorstwa Peia, na murach dziedzińca. Patrzyłem wtedy codziennie na Piramidę podziwiając tę perłę, która została wybudowana w objęciach innej perły – Luwru. Ponieważ pamiętam czas jej konstrukcji przypominam sobie ilu miała przeciwników… dokładnie jak Wieża Eiffla! I tak jak i Wieża została pomimo sprzeciwów wielu, symbolem Paryża. Oczywiście korzystałem z rzadkiej okazji, że mogę łazić po rusztowaniach by robić zdjęcia – w ten sposób powstał zbiór zdjęć- portretów Wielkich Ludzi, przed ich zrestaurowaniem. Chyba właśnie dzięki tym zdjęciom dostałem propozycję od Domitilli by robić zdjęcia na Sycylii. IM daje się lubić od pierwszego kontaktu. Wielki człowiek choć niewielkiego wzrostu. Chińczyk urodzony w 1917 roku… właśnie obchodził 97 urodziny i jak go znam, pewnie ciągle jest aktywny zawodowo. Przyjechał bardzo prywatnie bo ze swoją żoną, córką z mężem i najmłodszym wnukiem. Jak mi powiedział : Wojtek zrób mi parę zdjęć z żoną bo właściwie nie mam żadnych… W ciągu tygodnia miałem codziennie obowiązek i przyjemność podróżowania z Peiami i fotografowania miejsc często niedostępnych dla turystów. Podziwiam go za nieustającą ciekawość świata, za chłopięcy entuzjazm i częsty uśmiech. Miałem wiele okazji by z nim porozmawiać (szczególnie przy śniadaniach w hotelu) i wypytywać o „sekrety”. Jak powstała idea piramidy w Luwrze? Co było inspiracją projektu Miho Museum w górach Japonii? Nie miejsce tutaj na opowieści… Przywiozłem 40 rolek filmów – na zamieszczonych portretach widać chyba, że to niezwykły człowiek. Miałem wrażenie , że ten uczeń Gropiusa ciągle wybiega myślami w przyszłość, jakby teraźniejszość była tylko pretekstem do przyszłych działań – do projektowania. W Palermo miałem wystawę w Palazzo Steri  moimi współwystawcami byli Horvat i Sieff… Wystawa nazywała się „Wokół Piramidy” i były to zdjęcia Wielkich Ludzi – rzeźb z Luwru.